Back

Trans-Atlantyk

W tej adaptacji – Łukasz Witt-Michałowski i Jarosław Cymerman – Gombrowicz, starszy o kilkadziesiąt lat, wraca ponownie do Argentyny by raz jeszcze przeżyć swoją „jedną taką wiosnę w życiu”, zapytać o młodość i starość, podjąć kolejną walkę z formą w imię wolności jednostki. Wraca także po to, by odpowiedzieć na pytanie o swój stosunek do Polski i Polaków, by rozliczyć samego siebie z postawy, którą przyjął po 1939 roku. Według samego autora “Trans-Atlantyk” to jego najodważniejsze dzieło, które od początku ściąga na niego zarzuty, że jest tchórzem i złym Polakiem. Zwłaszcza dziś zadawane tam pytania “bić się czy nie bić” oraz jak wiele ojczyzna może od nas żądać stają się niestety na nowo aktualne.

Pisanie muzyki do tej adaptacji było nie lada wyzwaniem – groteska jaką posłużył się Gombrowicz by opowiedzieć swoją historię finalnie nie powinna przysłaniać tragizmu całej sytuacji – nie chodziło bowiem o apoteozę dezercji czy prostą ucieczkę od polskości, ale o poważną, choć daleką od patriotycznej tromtadracji odpowiedź, co to znaczy i jak być Polakiem.

Premiera miała miejsce 18 kwietnia 2026 roku w Teatrze Osterwy w Lublinie.

Fot. Jacek Sadowski